- jeśli chociaż na jedno z tych pytań odpowiedziałeś lub odpowiedziałaś: tak, to czytaj dalej...
Pozwól, że najpierw przedstawię Ci fragment z życiorysu pewnego młodego człowieka. Nazwę go Markiem, choć jego prawdziwe imię muszę pozostawić w tajemnicy.
Marek był 22-letnim młodym mężczyzną, którego życie do niedawna nie wyglądało najlepiej. Z zewnątrz wszystko wyglądało niby w porządku. Mieszkał w przyzwoitej dzielnicy, miał własny kąt, nie głodował, a ojciec kupił mu niegdyś nawet samochód, kiedy Marek zaledwie rozpoczynał studia. Wiele osób mogło mu pozazdrościć. Jednak dla Marka to życie nie było takie kolorowe. Dom, w którym mieszkał przynosił mu więcej rozczarowań niż satysfakcji.
Marek wcale nie czuł ciepła rodzinnego, czy miłości ojca, u którego znalazł więcej gniewu i samolubstwa niż wsparcia. Matka była schorowana, dostawała marną rentę, żyła na kredyt, bo mąż poza rachunkami, na które wiecznie narzekał – nie chciał dawać nic, natomiast żądał wiele. Na swoją siostrę Marek również nie mógł liczyć, gdyż jej zawiść o najmniejszy jego sukces doprowadzała go do szału.
Był nieśmiały tudzież kontakty z kobietami nie wydawały mu się łatwe, aczkolwiek bardziej bał się zakochać, ponieważ nie potrafił sobie wyobrazić przyszłości z ukochaną kobietą, a konkretniej sposobu uszczęśliwiania jej, bo sam czuł się nieszczęśliwy i nie widział perspektyw na przyszłość (był też pewien, że niepotrzebnie skrzywdził już tym podejściem niejedną duszyczkę).
Natomiast człowiek, który podawał się za jego przyjaciela lubił opowiadać o swoich problemach, a do słuchania sam chętny nie był – był za to pesymistą, ciągle tylko „będzie ciężko” i „to jest trudne”, „masakra” itd... Markowi brakowało pewności siebie, był zagubiony i ciągle pytał Boga: „Dlaczego Bóg go tak gnębi, przecież jego życie mogłoby wyglądać lepiej?”. Był sfrustrowany. Najbardziej bolało go właśnie to, że z zewnątrz ludzie oceniali jego stan bardzo dobrze oraz to, że był finansowo zależny od swojego ojca, który poza swoimi potrzebami nie widział nic, był nieprzewidywalny i lubił strzelać fochy.
Jednego tylko Marek był pewien – swojej siły psychicznej. W prawdzie życie uczyło go skrajnego pesymizmu, ale ten nie akceptował ani swojego stanu rzeczy, ani też pesymistą zostać nie myślał. Pragnął dowiedzieć się, co może zrobić, by wybrnąć z tego niewygodnego stanu. Wierzył przede wszystkim, że jest taka możliwość. Myślę, że Marek był urodzonym optymistą, jednak jego otoczenie dawało mu ostro popalić, chociaż sam nie dawał tego po sobie poznać.
Marek długo szukał rozwiązania jego problemów, aż w końcu natrafił na coś, co bardzo go odmieniło, a raczej pozwoliło mu być sobą. Od pewnego czasu zaczął widzieć swoją przyszłość, pojawiły się perspektywy – Marek zaczął uśmiechać się również w domu. Przestał skupiać się na negatywnych aspektach jego życia, przestał przejmować się otoczeniem – zaczął pozytywnie podchodzić do wszystkiego, co sprawiało mu ból, ponieważ zauważył, że jest w stanie odmienić swoje życie. Od pewnego czasu większą uwagę poświęcał rzeczom pozytywnym, zaczął postrzegać siebie jako człowieka sukcesu. Marek teraz jest pewien, że osiągnie sukces – ciągle nad tym pracuje. Nabrał pewności siebie, również w towarzystwie płci przeciwnej. Powiedział mi kiedyś, że to jego „twórczy umysł” poprowadzi go w taki sposób, aby mógł bez trudu osiągać postawione sobie cele i właśnie to zapewnia mu największe poczucie bezpieczeństwa. Szczerze mówiąc, jak widzę Marka to nigdy bym nie pomyślał, że dotyczyły go jakieś problemy...
... na pewno nie trafił go piorun, chociaż kto wie, co tam go trafiło.
W każdym razie odkrył coś, czego większość ludzi nadal nie potrafi sobie uświadomić, a mianowicie, że każdy człowiek „jest umysłem obdarzonym w ciało, a nie ciałem obdarzonym w umysł”. Początkowo to stwierdzenie wydawało mi się jakieś takie dziwne, ale w końcu zrozumiałem o co chodzi – w końcu znalazłem to, co znalazł Marek. Ta wiedza przyniosła wiele dobrego również dla mnie.
Wiele osób wychowało się w gorszych warunkach niż przedstawiony przeze mnie kolega, chociaż w tych krótkich słowach trudno było mi wyrazić, co tak na prawdę ten facet przeżywał. W ogóle trudno jest porównywać czyjeś sytuacje. Udowodnionym naukowo faktem jest natomiast to, że ludzki umysł ma ogromny potencjał i to bez względu na miejsce, czas czy tzw. „położenie” - każdy może osiągnąć zamierzony cel wykorzystując swój umysł.
Czego Ci w życiu brakuje? Chcesz wiedzieć jak zostać bogatym / bogatą? Mieć wymarzony dom, samochód, założyć kochającą się rodzinę? A może jesteś samotny lub samotna i chcesz wreszcie znaleźć swoją drugą połowę? Czego tak na prawdę chcesz?
... możesz to osiągnąć i to niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdujesz – pytanie tylko: czy chcesz wiedzieć jak to zrobić?
Po pierwsze, musisz wiedzieć coś, czego na co dzień wielu sobie nie uświadamia. A mianowicie: „Aby gdzieś dojść – trzeba najpierw wyruszyć”. Jeżeli chcesz pójść do sklepu, do szkoły, pracy czy do domu – musisz najpierw wyruszyć w drogę i przemierzyć kilka ulic – nie możesz się teleportować.
Mało tego, często musisz ubrać buty, kurtkę, czapkę, rękawiczki, parasol – zależy na jakie warunki masz się przygotować. Ale odkrycie, prawda?
Okazuje się, że aby osiągnąć cel (bogactwo, czy cokolwiek innego) również trzeba wyruszyć najpierw w drogę. Będąc na tej stronie i uważnie czytając jej treść wyrażasz chęć wyruszenia w taką trasę do osiągnięcia celu. Możesz uznać to za swój pierwszy (a może już kolejny) krok do osiągnięcia tego, o czym marzysz i pragniesz. Jednak marzyć, czy pragnąć to jeszcze za mało – chociaż już bardzo blisko.
Już dawno odkryto, że świadomość egzystencji nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na nasze działania. Podzielono więc umysł na dwie części: świadomy (świadomie np. gryziemy) i podświadomy (np. oddychanie). Później ktoś powiedział, że ten podział jest nieprawidłowy, ponieważ jak można nazywać podświadomością coś, co w rzeczywistości nie jest mniej ważne niż sama świadomość i odgrywa dość istotną rolę, zatem dlaczego przedrostek „pod”? Pamiętasz jeszcze historię Marka, którą wcześniej przytoczyłem? Marek trafił na wiedzę, dzięki której dowiedział się, że „podświadomość” to inaczej „umysł twórczy”, którego maksymalną moc ujarzmia się podczas snu.
Osoby, którym się wiedzie używają w pewien sposób tego twórczego umysłu, dlatego są bogate, szczęśliwe, optymistyczne i zadowolone z życia. Niestety, wielu nadal nie zdaje sobie sprawy jak ten mechanizm działa, dlatego możesz spotkać np. ludzi bogatych i nieszczęśliwych. Wchodząc na tę stronę stworzyłeś lub stworzyłaś sobie szansę na dogłębne poznanie tej wiedzy...
Ciągle pytam, ponieważ chcę się upewnić, że kieruję te słowa do właściwej osoby. Bo widzisz, wiedza, na którą chciałbym Cię nakierować i która zmieniła Marka jest trochę wymagająca. Wymaga przede wszystkim Twojego zaangażowania i zastosowania się do przedstawionych Ci wskazówek.
Moje pytanie powinno brzmieć trochę inaczej: czy jesteś w stanie odrzucić sceptycyzm i bezwarunkowo dostosować się do przedstawionych wskazówek?
Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się nad tym – bo jeśli nie chcesz, to co właściwie tutaj robisz? Jeśli chcesz skorzystać z wiedzy, stanowiącej sekret ludzi sukcesu – Twój umysł powinien być otwarty na przyjęcie tej unikalnej wiedzy.
- to oczywiście jedynie część wiedzy, jaką możesz posiąść. Sprowadza się ona głównie do tego, że nauczysz się wykorzystywać swój umysł z jak największą korzyścią dla siebie.
Cały ten sekret zawarty jest w przedstawionej poniżej książce (za chwilę się dowiesz w jakiej). Książka jest obszerna, ponieważ ma prawie 400 stron, natomiast treść pisana jest w zrozumiały sposób (autor utrzymuje doskonały wręcz kontakt z czytelnikiem). Tę niezwykłą książkę można też słuchać (547 minut nagrania).
Oto, co napisała jedna z czytelniczek:
- azawa, Graficzka & Fotografka myśląca o własnym biznesie i sukcesie na wielu poziomach życia
Takich opinii są setki (ponad 200 opublikowanych). Jak myślisz, ile taka wiedza może kosztować? Jestem pewien, że cena Cię zaszokuje...
- a ile byś chciał/a?
Wartościowa wiedza wcale nie musi kosztować majątku. Z resztą ta wiedza jest bezcenna! W dodatku płacisz tylko raz, a czytasz ile chcesz (sam autor podkreśla, że poszczególne rozdziały należy czytać nawet po kilka razy).
Mało tego – przesyłka też figę kosztuje, bo aż 0,00 zł. ![]()
Ile ta książką, będzie warta dla Ciebie, skoro jeszcze zanim skończysz ją czytać dowiesz się raz na zawsze:
Gorąco zachęcam Cię teraz do zapoznania się z darmowym fragmentem tej niezwykłej publikacji. Natomiast aby dowiedzieć się więcej na temat tej książki, a także gdzie, jak i w jakiej formie można ją otrzymać, kliknij w poniższy przycisk: